Co roku na świecie odsprzedaje się setki prac artystów – często po cenach wielokrotnie wyższych niż te, które twórca otrzymał pierwotnie. Wielu twórców wciąż jednak nie wie, że ma prawo do wynagrodzenia z tytułu takiej odsprzedaży, a nawet jeśli mają tego świadomość. Dzisiaj w ramach zagadnienia droit de suite poruszę temat cesji tego prawa. Czy droit de suite można przenieść na inną osobę?
Odpowiadam i tłumaczę poniżej – zapraszam do lektury!
Czym właściwie jest droit de suite i dlaczego wzbudza tyle emocji?
Droit de suite to – najprościej mówiąc – procent należny artyście lub jego spadkobiercom przy każdej kolejnej odsprzedaży oryginalnego dzieła w profesjonalnym obrocie – w galerii, domu aukcyjnym, czyli realizowanej przez tak zwanego zawodowego pośrednika. Można traktować je jak „bonus” za wzrost wartości dzieła: jeśli dzieło z czasem drożeje, twórca (albo jego spadkobiercy) uczestniczy w tym sukcesie finansowym, mimo że pierwotnie otrzymał znacznie niższą kwotę.
Prawo to ma charakter autorskiego prawa majątkowego, trwa 70 lat po śmierci twórcy i w moim przekonaniu przysługuje również dalszym spadkobiercom (spadkobiercom spadkobiercy twórcy), co oznacza, że może być wykonywane przez kolejne pokolenia. I choć prawdą jest, że droit de suite jest niezbywalne (nie można się go zrzec ani „oddać” komuś innemu) to… wymagalne roszczenia z tytułu tego prawa już tak! I właśnie w tym miejscu zaczynają się praktyczne komplikacje, o których piszę poniżej.
Więcej o samym prawie droit de suite pisałam już wcześniej na moim blogu.
Jeśli nie rozumiesz jeszcze dokładnie, na czym droit de suite polega lub dopiero zaczynasz interesować się tym tematem, polecam Ci najpierw przeczytać dwa poprzednie artykuły – i dopiero potem wrócić tutaj. :)
- Droit de suite, ładnie brzmi, ale co się kryje pod tym francuskim zwrotem?
- Czy naliczanie droit de suite do ceny „spod młotka” jest zgodne z prawem?
Droit de suite: prawo, którego nie da się zbyć i wierzytelność, którą już można
Choć wokół droit de suite narosło wiele mitów, jedno jest pewne: samego prawa do wynagrodzenia z tytułu odsprzedaży nie da się przenieść. Wynika to z jego natury – droit de suite ma charakter ekspektatywy, czyli prawa, które przysługuje „z automatu”, wyłącznie dlatego, że ktoś jest twórcą danego utworu (lub uprawnionym spadkobiercą twórcy). Twórca nie może się go zrzec, nie może go przenieść.
I tu pojawia się najczęstsze nieporozumienie: niezbywalność dotyczy tylko samego prawa, a nie tego, co powstaje po odsprzedaży dzieła. Gdy bowiem do tego dochodzi, pojawia się konkretna, wymagalna wierzytelność pieniężna – a ta już podlega cesji na zasadach ogólnych.
Innymi słowy: dopóki nie ma sprzedaży, nie ma czego przenosić. Jednak gdy transakcja nastąpi, powstaje realne roszczenie o zapłatę, które twórca lub jego spadkobierca może przenieść na inną osobę.
To właśnie ten aspekt prawa droit de suite bywa najczęściej błędnie interpretowany w praktyce i prowadzi do przekonania, że „droit de suite jest nie do ruszenia”.
Co ważne, jako artysta możesz też upoważnić inne osoby czy chociażby fundację do wykonywania prawa droit w Twoim imieniu.
Droit de suite – jak uzyskać wynagrodzenie?
W praktyce wielu twórców i spadkobierców nie otrzymuje należnych im wypłat z droit de suite.
Pamiętaj, że roszczenia można dochodzić za odsprzedaże dokonane do 6 lat wstecz.
Chętnie dopilnuję, by te środki trafiły tam, gdzie powinny. Mogę dla Ciebie:
- sprawdzić, czy doszło do odsprzedaży Twojego dzieła lub dzieła po bliskiej osobie,
- ocenić, czy masz prawo do wypłat z poprzednich lat,
- przygotować wszystkie dokumenty,
- doprowadzić sprawę do końca, tj. do wypłaty należnych środków.
Pułapka: prawo do informacji trwa tylko 3 lata
W praktyce przy dochodzeniu droit de suite najwięcej problemów sprawia nie samo wyliczenie wynagrodzenia czy też wyegzekwowanie zapłaty, ale… zdobycie informacji, że do odsprzedaży w ogóle doszło. Działa tutaj bowiem pewien „mechanizm”, o którym wiele osób – zarówno twórców, jak i spadkobierców – nie ma pojęcia.
Prawo do informacji o transakcji obowiązuje jedynie przez 3 lata od jej dokonania. Po upływie tego terminu dom aukcyjny czy galeria może odmówić odpowiedzi (i będzie to zgodne z prawem).
Jak już wspomniałam, prawo do samego wynagrodzenia nie wygasa tak szybko. Roszczenie o zapłatę droit de suite przedawnia się dopiero po 6 latach od chwili zawarcia umowy sprzedaży, ale bez danych o sprzedaży jego dochodzenie staje się znacznie trudniejsze.
W takiej sytuacji pozostają już tylko zewnętrzne źródła, takie jak np. ArtInfo czy inne bazy dokumentujące rynek wtórny. To często umożliwia odzyskanie pieniędzy, ale wymaga doświadczenia i umiejętności rekonstrukcji przebiegu transakcji.
Cesja droit de suite – podsumowanie
Droit de suite to prawo, które potrafi realnie zmienić sytuację artystów i ich rodzin – pod warunkiem, że ktoś zadba o jego egzekwowanie. Choć samo prawo jest niezbywalne, wierzytelności z już dokonanych odsprzedaży można skutecznie przenosić umową cesji.
Jak mogę pomóc?
Jeżeli podejrzewasz, że Twoje dzieło – lub dzieło bliskiej zmarłej osoby – zostało odsprzedane, ale nikt nigdy nie wypłacił Ci należnego droit de suite, mogę przeprowadzić Cię przez cały proces odzyskiwania tych środków.
Sprawdzę, czy doszło do transakcji, ustalę zakres Twoich uprawnień, przygotuję wszystkie dokumenty, a następnie doprowadzę sprawę do realnej wypłaty – także za lata wstecz.
Jeżeli natomiast chcesz przenieść swoje roszczenie na kogoś innego, chętnie przygotuję dla Ciebie kompletną umowę cesji wierzytelności.
Napisz do mnie – pomogę Ci odzyskać to, co Ci się należy i uporządkuję dla Ciebie wszystkie formalności.



