Opublikowanie zdjęcia z wystawy w social mediach nikogo już nie dziwi. Dla odwiedzających taka praktyka stanowi naturalny sposób dzielenia się wrażeniami, a dla instytucji kultury to potężne narzędzie promocji. Jednak to, co dla na pierwszy rzut oka może wydawać się naturalnym odruchem, w praktyce oznacza szereg prawnych wyzwań. Czy organizator może zakazać fotografowania? Czy uczestnik może wrzucić zdjęcie z wystawy do sieci? A jeśli tak – na jakich zasadach?
Poniżej postaram się rozwiać te wątpliwości – zapraszam do lektury!
Wystawa jako utwór
O tym, że poszczególnym twórcom przysługują prawa autorskie pisałam już wielokrotnie. W kontekście omawianego tematu na wstępie trzeba jednak zaznaczyć, że nie tylko same obrazy czy rzeźby mogą być przedmiotem prawa autorskiego. Również sama wystawa – jako całość – może być uznana za utwór w rozumieniu Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Jeśli bowiem całość wystawy nosi znamiona indywidualnej twórczości, może być traktowana jako utwór zależny (art. 2 ust. 1 pr.aut.), czyli opracowanie cudzych dzieł w nowej, oryginalnej formie.
W praktyce jednak nie każda ekspozycja spełni to kryterium. Sąd Najwyższy zwracał uwagę, że choć organizacja wystawy (w rozpatrywanej przez SN sprawie chodziło o wystawę fotograficzną) wymaga szeregu czynności technicznych i estetycznych – od rozmieszczenia prezentowanych obiektów, po dobór światła, muzyki itp. – to nie zawsze oznacza to twórczość w rozumieniu prawa autorskiego, a jedynie wykorzystanie fachowych kompetencji.
Ponadto, samo prezentowanie eksponatów, zarówno w przestrzeni galerii, jak i online, stanowi rozpowszechnianie cudzych utworów. Jest to więc do odrębne pole eksploatacji wymagające co do zasady zgody uprawnionych (art. 50 pkt 3 Prawa autorskiego).
Ochrona prawnoautorska w przypadku wystaw może zatem przybrać charakter dwutorowy i obejmować twórcze elementy samej ekspozycji oraz poszczególne dzieła sztuki prezentowane w jej ramach.
Zdjęcia z wystawy w social mediach – co wolno odwiedzającym wystawę?
Instagram i inne platformy zalewają kadry z muzealnych sal, przeplatając się z selfie pod obrazem Moneta, filmikami z immersyjnych instalacji i ujęciami z otwarć nowych ekspozycji. Dla odwiedzających to forma wspomnienia, dla organizatorów – najlepsza reklama. Tyle że z punktu widzenia prawa autorskiego… sprawa wcale nie jest tak prosta.
Zakaz fotografowania ekspozycji – czy jest legalny?
W wielu muzeach nadal obowiązuje zakaz fotografowania. Dyskusja na ten temat ożywiła się po wyroku z 5 marca 2010 r., w którym SOKiK uznał, że klauzula w regulaminie muzeum, zakazująca fotografowania i przewidująca opłatę za tę czynność, jest abuzywna. Wpisano ją w konsekwencji do rejestru klauzul niedozwolonych. Wyrok budzi co prawda liczne wątpliwości merytoryczne, ale same tego typu zakazy stanowią realny problem praktyczny, szczególnie w muzeach publicznych.
Z jednej strony muzea, jako zakłady administracyjne, mogą stanowić prawo zakładowe i wprowadzać ograniczenia porządkowe. Z drugiej jednak strony takie ograniczenia muszą być zgodne z misją muzeów i proporcjonalne, a także jasno zakomunikowane zwiedzającym.
W praktyce oznacza to, że zakaz robienia zdjęć w muzeum byłby dopuszczalny np. ze względu na ochronę samych eksponatów, ze względów bezpieczeństwa czy na mocy umów depozytowych, które zawierają zakaz fotografowania. Nie może być on jednak ustanawiany „na zapas” ani wprowadzany w celu uzyskania dodatkowych przychodów.
Czy można opublikować zdjęcia z wystawy w social mediach?
Zrobienie zdjęcia podczas wizyty w muzeum nie oznacza jeszcze, że można je dowolnie publikować w sieci. Umieszczenie zdjęcia z wystawy w Internecie to bowiem forma rozpowszechniania utworu, która wiąże się z dodatkowymi ograniczeniami.
W praktyce oznacza to, że nawet jeśli możliwe jest swobodne publikowanie zdjęć sal czy fragmentów aranżacji, to nadal w takim kadrze mogą znajdować się utwory chronione prawem autorskim, do których przysługują odrębne prawa twórców. O tym, czy będzie można opublikować zdjęcie z wystawy, zadecyduje status prawny przedstawionego dzieła.
Oczywiście część obiektów należy do tzw. domeny publicznej, inne natomiast wciąż są chronione (więcej na ten temat znajdziesz w dalszej części artykułu). Niezależnie jednak od tego, do której kategorii zaliczymy dane dzieło, każdy, kto publikuje zdjęcie przedstawiające cudzy utwór, ma obowiązek oznaczyć jego autora i źródło pochodzenia. Prawa osobiste twórcy bowiem nigdy nie wygasają.
Co prawda fotografowanie na własny użytek, do celów prywatnych, mieści się w ramach dozwolonego użytku osobistego. Gdy jednak w grę wchodzi np. udostępnienie zdjęcia na Instagramie, trzeba rozważyć, jakie grono odbiorców będzie miało do niego dostęp. Dozwolony użytek osobisty ogranicza się bowiem do przypadków, gdy dostęp do fotografii będą mieć tylko osoby, z którymi osoba korzystająca pozostaje w stosunkach towarzyskich. Wskazać przy tym należy, że te ostatnie obejmują także ten bezpośredni kontakt, nie tylko w rzeczywistości wirtualnej.
Warto też dodać, że Prawo autorskie w art. 26 przewiduje wyjątek dla materiałów o charakterze informacyjnym. Zgodnie z przywołanym przepisem, w sprawozdaniach z aktualnych wydarzeń – takich jak np. otwarcia wystaw – można przytaczać utwory udostępnione podczas tych wydarzeń, o ile odbywa się to w granicach uzasadnionych celem informacji. Innymi słowy, jeśli fotografia lub nagranie służy relacjonowaniu takiego wydarzenia, takie działanie mieści się w ramach dozwolonego użytku.
Jak bezpiecznie publikować zdjęcia z wystawy w social mediach? Prawne ABC dla organizatorów wystaw
Współczesne wystawy żyją dziś nie tylko w muzeach czy galeriach, ale też w sieci. Dla organizatorów obecność w social mediach to nie tylko szansa na dotarcie do szerszej publiczności, ale też szereg obowiązków prawnych – zwłaszcza w zakresie ochrony praw autorskich do prezentowanych zbiorów.
Jak promować wystawę zgodnie z prawem?
Ponieważ polskie prawo nie przewiduje kompleksowych regulacji dotyczących zasad publikowania zdjęć muzealiów w Internecie, organizatorzy muszą przestrzegać ogólnych zasad ochrony prawnoautorskiej. Oto kilka aspektów, które koniecznie trzeba uwzględnić.
Digitalizacja a publikacja zdjęć w sieci
Samo posiadanie egzemplarza dzieła czy jego fotografii nie oznacza jeszcze, że osoba organizująca wystawę może swobodnie nią dysponować. Aby opublikować takie zdjęcie w sieci, konieczne jest wcześniejsze uregulowanie praw autorskich do przedstawionego na fotografii utworu.
Warto zaznaczyć, że zgodnie z art. 25a ust. 1 Ustawy o muzeach, muzea mają co prawda prawo utrwalać i przechowywać wizerunki swoich zbiorów na nośnikach informatycznych. To ważne uprawnienie niwelujące konieczność uzyskania zgody twórcy na sporządzenie cyfrowej fotografii, które pozwala chronić i dokumentować zasoby. Uprawnienie to nie rodzi jednak automatycznie prawa do publikacji zdigitalizowanych zbiorów w sferze online.
Digitalizacja, bo o niej mowa, to bowiem nic innego jak tworzenie cyfrowych odwzorowań obiektów ze zbiorów muzeum – fotografii, skanów czy modeli 3D. Choć to dziś standard w działalności instytucji kultury, trzeba pamiętać, że taka cyfrowa kopia nie staje się nowym „utworem” w rozumieniu prawa autorskiego. Wierne odwzorowanie obrazu czy rzeźby ma charakter techniczny, nie twórczy – dlatego nie rodzi nowych praw.
„Czyszczenie praw”, czyli regulacja stanu prawnego – klucz do publikacji zdjęcia z wystawy w social mediach
Zanim muzeum lub organizator wystawy opublikuje w sieci zdjęcie przedstawiające dzieło sztuki, powinien upewnić się, że posiada do tego odpowiednie prawa. Proces ten potocznie można nazwać „czyszczeniem praw”. Własność fizycznego egzemplarza dzieła nie oznacza jeszcze (co do zasady) prawa do dowolnego dysponowania jego wizerunkiem. O tym, czy fotografia może zostać opublikowana online, decyduje status prawny przedstawionego dzieła.
Jeśli utwór znajduje się w domenie publicznej (co następuje po 70 latach od końca roku, w którym zmarł twórca), jego wizerunek można publikować swobodnie, z poszanowaniem praw osobistych autora. W przypadku dzieł wciąż chronionych, co do zasady potrzebna jest zgoda uprawnionego, co w praktyce oznacza konieczność uzyskania licencji lub przeniesienia autorskich praw majątkowych.
Wyjątkiem od ogólnej zasady konieczności uzyskania zgody twórcy jest sytuacja, gdy organizator korzysta z utworu w celu reklamy publicznie dostępnej wystawy lub sprzedaży dzieł sztuki (art. 33 (3) pr. aut.). Przepis ten pozwala muzeom, galeriom czy domom aukcyjnym wykorzystywać wizerunek utworów w materiałach promujących wystawę – takich jak katalogi, ogłoszenia, plakaty czy posty w mediach społecznościowych – o ile odbywa się to w zakresie uzasadnionym promocją wydarzenia. Kluczowy jest jednak warunek, że takie wykorzystanie nie może służyć innym celom handlowym.
Warto też pamiętać, że nawet przy legalnej publikacji należy zachować nienaruszalność formy i treści dzieła oraz oznaczyć jego autora – prawa osobiste twórcy są bowiem bezterminowe!
Organizator wystawy powinien upewnić się również, czy twórca wyraził zgodę na pierwsze udostępnienie utworu. Trzeba jednak wskazać, że w literaturze przyjmuje się, że to prawo wygasa, jeśli twórca wcześniej wyraził zgodę na publiczne udostępnienie dzieła – na przykład poprzez jego prezentację na wystawie. Zgoda nie zawsze musi być przy tym udzielona wprost, a często wynika dorozumianie z okoliczności, np. ze sprzedaży oryginału dzieła. Jeśli autor chce tego uniknąć, powinien wyraźnie zastrzec zakaz publicznego udostępniania w umowie sprzedaży.
Ponadto, promując w sieci wystawę, która stanowi utwór w rozumieniu Prawa autorskiego (o czym była mowa na początku tego artykułu), należy też zadbać o odpowiednie oznaczenie autora samej wystawy.
Zdjęcia z wystawy w social mediach a ochrona prywatności i wizerunku odwiedzających wystawę
Na koniec chciałabym poruszyć jeszcze jedną kwestię – równie istotną, a czasami pomijaną. Mianowicie, udostępnianie zdjęć z wystawy, na których widoczni są odwiedzający, wiąże się nie tylko z kwestiami prawno-autorskimi, ale również z ochroną wizerunku i prywatności.
Wizerunek to bowiem dobro osobiste każdej osoby fizycznej, chronione przepisami Kodeksu cywilnego. Co do zasady jego publikacja wymaga zgody osoby przedstawionej na zdjęciu.
Co ważne, samo wykonanie fotografii nie stanowi naruszenia prawa! Jednak już jej udostępnienie w social mediach – tak. Zgoda na rozpowszechnianie wizerunku powinna być świadoma i obejmować cel, miejsce oraz sposób publikacji. Od tej zasady istnieją jednak wyjątki.
Zgoda nie jest wymagana, jeśli dana osoba stanowi jedynie element szerszego planu – np. fragment tłumu podczas wernisażu. W praktyce oznacza to, że publikując zdjęcie z wystawy, na którym widać inne osoby, należy upewnić się, że nie stanowią one głównego motywu fotografii.
Podobnie, nie trzeba jej uzyskiwać od osoby powszechnie znanej, pod warunkiem, że wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych.
Podsumowanie
Fotografowanie i publikowanie zdjęć z wystaw to dziś naturalna część życia kulturalnego – ale również obszar, w którym prawo autorskie i ochrona wizerunku mają szczególne znaczenie. Zarówno odwiedzający, jak i organizatorzy wystaw powinni pamiętać, że każda ekspozycja to zbiór chronionych utworów, a możliwość ich fotografowania i udostępniania w Internecie zależy od szeregu czynników: statusu prawnego dzieła, kontekstu wykorzystania zdjęcia czy poszanowania praw osobistych twórców i osób przedstawionych na fotografiach.
Jeśli masz problem lub wątpliwości w związku z organizacją wystawy – odezwij się do mnie. Chętnie pomogę i wyjaśnię wszystkie prawne zawiłości!



